Wybiegłam jak najszybciej, łzy ciekły mi po policzku strumieniami. Na dworze rozpadało się, była silna ulewa. Biegłam chodnikiem nie zatrzymując się, nie wiedziałam gdzie biegnę, nogi same prowadziły mnie przed siebie. Cały czas miałam ten sam obraz przed oczami.. Nie mogłam zrozumieć czemu on mi to zrobił ?! Co ja zrobiłam takiego, że tak mnie potraktował ? Przecież wiedział, że nienawidzę tej szmaty, wiedział jak bardzo. Byłam już cała mokra, przemokłam do suchej nitki, serce biło mi jak oszalałe, ale się nie zatrzymałam, nie mogłam, chciałam uciec jak najdalej stąd, chciałabym, żeby to wszystko okazało się tylko zły snem. Ale wiedziałam, że tak nie będzie. To wszystko co się działo było realne. Gdy się w końcu zatrzymałam okazało się, że stoję niedaleko domu Dominika. Nie wiem czemu ale teraz najbardziej pragnęłam pobiec do niego i jak mała dziewczynka przytulić się do niego. Wiem, że to chore, ale zapukałam do jego drzwi cała czerwona z podpuchniętymi oczami od płaczu i drżąc z zimna. Drzwi się otworzyły a w progu stał Dominik.
- Boże Zuza co się stało ? - zapytał lekko przerażony moim wyglądem. Nie odpowiedziałam, tylko stałam i dalej płakałam.- Czy to przez Łukasza ? - starał się by to zabrzmiało lekko. Pokiwałam twierdząco głową i wybuchnęłam szlochem a on od razu mnie przytulił. Wtuliłam się w niego, czując się bezpiecznie. Zamknął drzwi i zaprowadził mnie do salonu. Usiadłam na kanapie a Dominik przyniósł mi gorącą herbatę, chyba na uspokojenie. W domu chyba nikogo nie było. Nikt nie przybiegł zobaczyć co się dzieje. Trochę się uspokoiłam, chociaż łzy dalej spływały mi po policzku. Wyglądałam pewnie jak siedem nieszczęść. Dominik się nie odezwał, nie wypytywał o szczegóły, nie starał się siłą wyciągnąć co się stało tylko siedział koło mnie, przyglądał się i czekał. Byłam mu za to wdzięczna. Po kilku minutach siedzenia w milczeniu zapytał.
- Powiesz mi co się stało ? Co on zrobił ?
- Łukasz... i Paulina... byli razem... u niego... całowali się...- znowu się rozpłakałam.- widziałam ich...
- Ciii, nie płacz.- znowu mnie przytulił i głaskał po włosach. Złapał moją twarz w ręce i zbliżył do siebie.- On nie jest Ciebie wart, nie zrobiłby tego gdyby Cię na prawdę kochał. Postaraj się nim nie przejmować, zapomnij.- mówił cicho i spokojnie.
- Ale ja go kocham, rozumiesz ? Nie mogę on nim ot tak zapomnieć!
- Z czasem Ci przejdzie, wiem, że nie całkowicie, ale na tyle, żeby tak bardzo nie bolało.- Nic już nie powiedziałam, on zresztą też. Trzymał moją twarz w dłoniach i patrzył w moje zapuchnięte oczy. Kciukiem wytarł jedną łzę, która zabłądziła i jeszcze nie spłynęła. Zbliżył się jeszcze trochę i musnął ustami moje usta. Nie wiem czemu nie protestowałam, chciałam tego. Pocałował mnie tym razem pewniej, a ja odwzajemniłam . To był energiczny pocałunek, szybki, jakby nasze wargi były spragnione siebie nawzajem. Pierwszy odsunął się Dominik. Byliśmy lekko zdyszani. Nie płakałam, ale w dalszym ciągu byłam czerwona.
- Muszę już iść.- wstałam i poszłam do drzwi a on za mną.
- Może chcesz, żeby Cię odprowadził ? - spytał Dominik.
- Nie, dzięki, chciałabym być teraz sama, muszę przemyśleć kilka spraw.
- Ok. To do zobaczenia.- uśmiechnął się lekko.
Było już późno, ale przestało padać. Szłam chodnikiem i zastanawiałam się nad dzisiejszymi wydarzeniami. Łzy powoli spływały mi po policzku. Telefon wciąż dzwonił, jak nie Łukasz to mama. Nie chciałam teraz z nikim rozmawiać a szczególnie nie z nim. Nie chciałam wysłuchiwać jego tłumaczeń, że to nie tak, że to ona go całowała a nie on ją, że on jej nie kocha tylko mnie, że nigdy by mnie nie skrzywdził. No właśnie, nigdy.. a teraz to co ? Nie skrzywdził mnie ? Właśnie to zrobił i to w najgorszy sposób. Nie wybaczę mu tego. Już nigdy mu nie zaufam. Usiadłam w parku na ławce, nie przejmując się, że jest mokra. Wiatr porywał moje włosy, czułam, że jest tak samo smutny i zawiedziony jak ja. Czułam się samotna i oszukana jak jeszcze nigdy przedtem. Najgorsze było to, że nie potrafię zapomnieć, kocham Łukasza i nic tego nie zmieni, ale już nigdy nie będziemy razem, nie chcę, żeby znowu mnie oszukał. Wróciłam do domu. Mama zdenerwowana siedziała na kanapie i czekała na mnie.
- Zuza! Dziecko jesteś w końcu, czemu nie odbierasz telefonu ?! Dzwoniłam tyle razy. Martwiłam się o Ciebie. Gdzie Ty byłaś tak długo ? Boże co się stało ? Jak Ty wyglądasz ? Czemu płakałaś ? Czy ktoś Ci coś zrobił ? Zuza no odpowiedz wreszcie ! - krzyczała mama.
- Jak mam coś powiedzieć jak nie dajesz mi dojść do słowa ?! - też krzyknęłam i podziałało, mama nic się nie odezwała tylko patrzyła na mnie.- Nic mi nie jest, nikt mi nic nie zrobił. Przepraszam, że tak późno, nie odbierałam bo musiałam przemyśleć kilka spraw.
- Jakich spraw ? Chodzi o Łukasza ? - popatrzyła pytająco, chociaż była tego pewna.
- Po części.- odpowiedziałam.- Idę na spać, bo jestem zmęczona.
Nie czekając co powie mama ruszyłam w stronę schodów i weszłam na górę. Rzuciłam się na łózko, nie miałam ochoty na nic. Chciałabym teraz iść spać i już się nie obudzić.
_____________________________________________________________
Przepraszam, że taki krótki, ale wszystko co chciałam zawrzeć w tym rozdziale jest,
mam nadzieje, że spodoba wam się ;)
miałabym prośbę byś szybciej dodawała te rozdzialy bo uwielbiam to opowiadanie :P:**
OdpowiedzUsuńNo szkoda , że krótki no ,ale mówi się trudno ; >
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawi mnie co stanie się później.
proszę o to samo( szybciej dodawaj)chodź wiem , ze są wakacje i nie warto siedzieć przed monitorem. < 3
Wow! Jest fenomenalne ;) Niespodziewany zwrot akcji. Uwielbiam Twoje opowiadania i czekam z niecierpliwością na następne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
ps. Jestem za Łukaszem, mimo wszystko! (:
no właśnie, więcej mnie nie ma niż jestem w domu dlatego tak wolno dodaje. Na prawdę staram się dodawać jak najszybciej się da, ale nigdy nic nie obiecuję ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję również za pozytywne komentarze ;*
Genialne ;pp
OdpowiedzUsuńTe Twoje opowiadania są na prawdę genialne :)
OdpowiedzUsuńtakie wzruszające i warte przeczytania ! :)
i masz tak samo na imię jak ja :p cieszę się ;D
czekam na następne rozdziały, już się nie mogę doczekać . ! pozdrawiam :*
Twój blog został nominowany do ' One Lovely Blog Award '. Więcej informacji na stronie: http://kochamciedwaczterynadobe.blogspot.com
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;*
czemu takie krótki? już się rozpędziłam a tu koniec, haha, czekam na kolejny rozdział! ;)
OdpowiedzUsuń